Gra wydana w '90. Omawiana część, jest grą z kategorii sport, a dokładniej mówiąc olimpiadą. Tym że, to nie jest zwykła olimpiada, pełno w niej nieuczciwej walki i zwariowanych elementów rozgrywki. Ładna grafika, umila nam czas gry, jak i muzyka, która nie jest niczego sobie. Warto zagrać w grę.
Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Gra wydana w '90. Omawiana część, jest grą z kategorii sport, a dokładniej mówiąc olimpiadą. Tym że, to nie jest zwykła olimpiada, pełno w niej nieuczciwej walki i zwariowanych elementów rozgrywki. Ładna grafika, umila nam czas gry, jak i muzyka, która nie jest niczego sobie. Warto zagrać w grę.
Ostatnio zmieniony 20 maja 2012, 22:04 przez Roketto, łącznie zmieniany 1 raz.
- Andrzej560
- Moderator
- Posty: 141
- Rejestracja: 05 sty 2012, 17:21
- Lokalizacja: Polska
- Kontakt:
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Takie sobie powiem szczerze. Wolę Olimpiade niż maraton...
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Dla mnie to cholernie trudna gra! Postacie poruszają się na tyle drętwo, że w godzinę nie potrafiłem dobrze opanować parkour w wykonaniu mojego zawodnika
Gra może i jest urozmaicona, ale podobnie jak Andrzej560, wolę jednak nowszą olimpiadę...
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Wersja NES też mi nie przypadła do gustu. Za to gra w 4 osoby na wersji PC jest bardzo interesująca 
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Dla mnie tak samo jak ma Rob3rt
Postacie są dla mnie za trudne do opanowania,wrogowie za trudni
i tp....
Postacie są dla mnie za trudne do opanowania,wrogowie za trudni
i tp....
I like Apples Ѽ
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Mi wersja NES bardzo przypadła do gustu, ta gra oraz GOAL3 były moimi pierwszymi, oraz jedynymi grami z serii Kunio. Goal3 wymasterowane, tak samo jak ta gra 
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Świetna gra!
W przeciwieństwie do Was właśnie ten turniej bardziej mi się podoba.
Mamy dostęp do 4 szkół, w których mamy wyszczególnionych liderów, czyli najsilniejszych koksów w danej szkole,
potem trochę średniaków oraz najsłabszych co mają mało punktów życia i za wiele nie potrafią,
tzw. "wyrzutków społeczeństwa" (tak ich kiedyś nazywałem z kolegami
).
Podoba mi się, że praktycznie każda z postaci ma jakąś indywidualną umiejętność oraz różne warunki fizyczne,
co dość fajnie balansowało postacie.
Mimo, że z 4 etapów 2 to biegi, to trochę się od siebie różniły.
Pierwszy był raczej na luzie, ale za to ma bardzo różnorodne tereny do przebycia.
Drugi skupiał się na jakieś fabryce, w której trzeba posiadać małpią zręczność aby szybko i bezboleśnie przebyć trasę.
Trzeci etap czyli niszczenie kuli, to chyba najbardziej losowa konkurencja,
w której trzeba było mieć dobre wyczucie i wiedzieć kiedy wejść na górę.
Oraz jak dla mnie miazga tej gry, czwarty etap czyli bezpośrednia walka!
Tutaj prawie wszystkie postacie pokazywały swoje specjalne ciosy.
Świetne jest także to, że mamy dowolność w doborze etapów do turnieju, wybór ilości powtórzeń danej konkurencji,
czas jej trwania oraz dobór muzyki z dostępnych kilku fajnych melodii.
O tej grze mógłbym pisać w nieskończoność!
W przeciwieństwie do Was właśnie ten turniej bardziej mi się podoba.
Mamy dostęp do 4 szkół, w których mamy wyszczególnionych liderów, czyli najsilniejszych koksów w danej szkole,
potem trochę średniaków oraz najsłabszych co mają mało punktów życia i za wiele nie potrafią,
tzw. "wyrzutków społeczeństwa" (tak ich kiedyś nazywałem z kolegami
Podoba mi się, że praktycznie każda z postaci ma jakąś indywidualną umiejętność oraz różne warunki fizyczne,
co dość fajnie balansowało postacie.
Mimo, że z 4 etapów 2 to biegi, to trochę się od siebie różniły.
Pierwszy był raczej na luzie, ale za to ma bardzo różnorodne tereny do przebycia.
Drugi skupiał się na jakieś fabryce, w której trzeba posiadać małpią zręczność aby szybko i bezboleśnie przebyć trasę.
Trzeci etap czyli niszczenie kuli, to chyba najbardziej losowa konkurencja,
w której trzeba było mieć dobre wyczucie i wiedzieć kiedy wejść na górę.
Oraz jak dla mnie miazga tej gry, czwarty etap czyli bezpośrednia walka!
Tutaj prawie wszystkie postacie pokazywały swoje specjalne ciosy.
Świetne jest także to, że mamy dowolność w doborze etapów do turnieju, wybór ilości powtórzeń danej konkurencji,
czas jej trwania oraz dobór muzyki z dostępnych kilku fajnych melodii.
O tej grze mógłbym pisać w nieskończoność!
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Ja w tej rundzie zawsze wszysktkich zabijałem i sam potem zbijałem gongJudysz pisze:Trzeci etap czyli niszczenie kuli, to chyba najbardziej losowa konkurencja,
w której trzeba było mieć dobre wyczucie i wiedzieć kiedy wejść na górę.
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Judysz - polecam fanowski remake PC 
Re: Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai
Kiedyś w ten remake chwilę pograłem, ale z jakiegoś powodu nie przyjrzałem się dokładniej tej grze.
Chyba sobie w najbliższym czasie sprawdzę ponownie tą produkcję
Chyba sobie w najbliższym czasie sprawdzę ponownie tą produkcję