"Kart racing Kunio-kun" / "Polo Kunio-kun"
"Kart racing Kunio-kun" / "Polo Kunio-kun"
Dzisiejszy news na stronie ( http://kunio.pl/index.html ), odkrywa rąbek tajemnicy dotąd nieznanej nam gry z Kunio. Co powiecie o tych nieukończonych projektach z Kunio-kun? Szkoda, że ostatecznie żaden nie ujrzał światła dziennego... kij z tymi kartami, ale jazda na świniach jednocześnie klepiąc się z Riki... to jest to! 
Re: "Kart racing Kunio-kun" / "Polo Kunio-kun"
No szkoda że żaden nie ujrzał światła dziennego fajne było by pojeździć w kartach


- Andrzej560
- Moderator
- Posty: 141
- Rejestracja: 05 sty 2012, 17:21
- Lokalizacja: Polska
- Kontakt:
Re: "Kart racing Kunio-kun" / "Polo Kunio-kun"
No dla mnie to w ogole porazka jest i do teraz nie potrafie zrozumieć, dlaczego Techos (oprócz Kunia mam na myśli jeszcze swietną bijatykę DD, gdzie mozemy uzywac kopa i piąchy, a nie tylko 1 guzik akcji) i SNK (Metal Slug, seria KoF i wiele innych gier) zbankrutowały.
Jest cale mnostwo gorszych franczyz, które świetnie sobie radzą i do dzisiaj są na rynku, a takie wspaniałości upadły.
Co do gry to zapowiada(ła) sie świetnie. Lubie takie jajcarskie wyścigi (choć kilka tytulow bylo kiepskich co mialem okazje zagrać, głównie na GBA jest pelno tego syfu) i jak do takich wyścigów dodamy potencjał Kunia to wyszłaby naprawdę niesamowita gra. Dziwię się, że dotychczas powstalo (po Technosie) raptem kilka gier z Kuniem co i tak są remakami. Jest tyle dyscyplin sportowych (i nie tylko) w których Kunio by sie sprawdzil, a tu lipa...
Jest cale mnostwo gorszych franczyz, które świetnie sobie radzą i do dzisiaj są na rynku, a takie wspaniałości upadły.
Co do gry to zapowiada(ła) sie świetnie. Lubie takie jajcarskie wyścigi (choć kilka tytulow bylo kiepskich co mialem okazje zagrać, głównie na GBA jest pelno tego syfu) i jak do takich wyścigów dodamy potencjał Kunia to wyszłaby naprawdę niesamowita gra. Dziwię się, że dotychczas powstalo (po Technosie) raptem kilka gier z Kuniem co i tak są remakami. Jest tyle dyscyplin sportowych (i nie tylko) w których Kunio by sie sprawdzil, a tu lipa...
- bodzio_stawski
- Posty: 4
- Rejestracja: 05 sty 2012, 22:56
- Kontakt:
Re: "Kart racing Kunio-kun" / "Polo Kunio-kun"
Faktycznie, czegoś takiego jak "Kunio" w grze o tematyce wyścigów faktycznie brakowało, ale tylko w zasadzie jeśli chodzi o istnienie serii gier, a nie ogólny klimat związany z Kuniem; bo "przeskok" do innego gatunku gier zawsze może dobrze wpłynąć na daną serię, ale nie w tym przypadku, gdzie wyścigi byłyby czymś "dziwnym" i mało powiazanym z tematyką Kuniowatych gier. Prawdopodobnie dlatego twórcy mogli zdecydować się na tą drugą opcję ze "zwierzątkami" i "większą brutalnością", która niestety i tak mogła Technos przerosnąć. I tutaj od razu przejście do tematu zaczętego przez Andrzeja:
Japońskie Technos miało trudne początki. Powstało na początku lat osiemdziesiątych i w małym mieszkanku (zakupionymi z oszczędności Kunio Taki'ego, z dwoma komputerami i jedną sypialnią) prowadziła je trójka "dezerterów" z innej firmy (niejakie "Data East", które wówczas było w poważnym dołku finansowym), i przed zupełnym usamodzielnieniem, pracowali jeszcze pod szyldem swojej starej spółki. Pierwsze gry wydawały za Technos inne firmy, z powodu braku kasy. Dopiero pierwsze gry "z udziałem Kunia" udało się wypuścić dalej, zaś największy moim zdaniem sukces, który wywindował spółkę i wprowadził na "salony świata" był Double Dragon. Był to istotnie sukces na skalę światową. Firma wydawała już potem gry na niemal wszystkie platformy. I zgadzam się tu z Andrzejem - same świetne tytuły - to właśnie od Technosu inni producenci uczyli się gatunku "beat'em" up. I w zasadzie na tych seriach gier (z kuniem, z braćmi z DD, itd.) Technos jakoś ciągnął. Później nastąpił jakiś przesyt, wyszły zupełnie nowe tytuły, które nie dorównywały tym dwóm wielkim seriom.
Za bezpośrednią przyczynę upadku Technos Japan uważa się fatalne wyniki sprzedaży osiągnięte przez grę Super Dodgeball wydaną na NeoGeo w 1994 roku, która pogrzebała wysokie nakłady finansowe firmy, czym ją w zasadzie zrujnowała. Było jak wiadomo jeszcze kilka gier wydanych w ciągu 2-3 lat, po czym plajta i rozgrabienie twóczości przez inne spółki przez następne lata. SNK jeszcze zdążyło się połączyć z Playmore - tam była zupełnie inna sprawa - o Technosie już raczej nikt nie usłyszy, chyba że w wywiadzie udzielonym przez któregoś z twórców, który tak jak w przypadku tych szkiców z kartami będzie liczył na to, że ktoś podchwyci pomysł i może da ich pomysłodawcom trochę "zarobić"
Tak więc pozostaje chyba liczyć, że ktoś poważny zainteresuje się tymi planami na 2 gry wyścigowe (mówiąc "poważny" nie wykluczam oczywiście twórców indie), choć wiadomo, jak z remake'ami, czy ogólnie, "kontynuacjami po latach" bywało ;]
Japońskie Technos miało trudne początki. Powstało na początku lat osiemdziesiątych i w małym mieszkanku (zakupionymi z oszczędności Kunio Taki'ego, z dwoma komputerami i jedną sypialnią) prowadziła je trójka "dezerterów" z innej firmy (niejakie "Data East", które wówczas było w poważnym dołku finansowym), i przed zupełnym usamodzielnieniem, pracowali jeszcze pod szyldem swojej starej spółki. Pierwsze gry wydawały za Technos inne firmy, z powodu braku kasy. Dopiero pierwsze gry "z udziałem Kunia" udało się wypuścić dalej, zaś największy moim zdaniem sukces, który wywindował spółkę i wprowadził na "salony świata" był Double Dragon. Był to istotnie sukces na skalę światową. Firma wydawała już potem gry na niemal wszystkie platformy. I zgadzam się tu z Andrzejem - same świetne tytuły - to właśnie od Technosu inni producenci uczyli się gatunku "beat'em" up. I w zasadzie na tych seriach gier (z kuniem, z braćmi z DD, itd.) Technos jakoś ciągnął. Później nastąpił jakiś przesyt, wyszły zupełnie nowe tytuły, które nie dorównywały tym dwóm wielkim seriom.
Za bezpośrednią przyczynę upadku Technos Japan uważa się fatalne wyniki sprzedaży osiągnięte przez grę Super Dodgeball wydaną na NeoGeo w 1994 roku, która pogrzebała wysokie nakłady finansowe firmy, czym ją w zasadzie zrujnowała. Było jak wiadomo jeszcze kilka gier wydanych w ciągu 2-3 lat, po czym plajta i rozgrabienie twóczości przez inne spółki przez następne lata. SNK jeszcze zdążyło się połączyć z Playmore - tam była zupełnie inna sprawa - o Technosie już raczej nikt nie usłyszy, chyba że w wywiadzie udzielonym przez któregoś z twórców, który tak jak w przypadku tych szkiców z kartami będzie liczył na to, że ktoś podchwyci pomysł i może da ich pomysłodawcom trochę "zarobić"
Tak więc pozostaje chyba liczyć, że ktoś poważny zainteresuje się tymi planami na 2 gry wyścigowe (mówiąc "poważny" nie wykluczam oczywiście twórców indie), choć wiadomo, jak z remake'ami, czy ogólnie, "kontynuacjami po latach" bywało ;]
Selection B
http://selectionb.blogspot.com
http://selectionb.blogspot.com

