熱血高校ドッジボール部

Nekketsu Kōkō Dodgeball Bu

Technos Japan Corp. FamiCom / PC 1988-07-26
Nekketsu Kōkō Dodgeball Bu


Po przeniesieniu bijatyki Nekketsu Kouha Kunio Kun z automatów na konsole Famicom, podobny los spotkał Nekketsu Kōkō Dodgeball Bu. Śmiało można powiedzieć, że jest to najlepsza z wydanych wersji.

Do wyboru mamy trzy tryby rozgrywki. Pierwszy to tryb turnieju, w którym grając drużyną Nekketsu walczymy o mistrzostwo świata. W drugim, możemy pograć jedną z dziewięciu dostępnych ekip przeciwko drugiemu graczowi. W trzecim z kolei wybieramy jedną drużynę i sterując tylko jednym z zawodników musimy pokonać pozostałych jej członków. Oprócz wyboru trybu, decydujemy się także na jeden z trzech poziomów trudności.

Jak się gra w zbijaka? Otóż mamy boisko podzielone linią na dwie połowy, która rozdziela dwie rywalizujące ze sobą drużyny. Zespoły składają się z sześciu graczy. Troje z nich znajduje się na boisku na własnej połowie, a troje na jego obrzeżach na połowie rywala. Zabawa polega na rzucaniu piłką w graczy znajdujących się po drugiej stronie boiska, aż do ich wyeliminowania. Każdy z zawodników w polu posiada pasek zdrowia, który kurczy się wraz z otrzymywanymi obrażeniami. Bronić możemy się poprzez złapanie piłki, przykucnięcie, bądź podskok. Wygrywa ta drużyna, która wyeliminuje wszystkich graczy przeciwnika będących na boisku. Choć da się uderzyć również tych poza boiskiem, nie można ich "zbić". Gracze ci służą nam jako wsparcie: piłkę która opuści boisko mogą nam oddać, bądź bezpośredni cisnąć w rywala. Ich uderzenia są jednak słabsze niż graczy z pola, więc nie opłaca się atakować tylko za ich pomocą. Zawodnicy z pola oprócz tradycyjnego rzutu mają do dyspozycji także specjalny. Ten jest indywidualny dla każdego z nich. Raz jest to spłaszczona, super-szybka piłka, innym razem porusza się ruchem okrężnym by po chwili zatrzymać się i uderza znienacka w rywala. Rzuty specjalne zadają więcej obrażeń od tradycyjnych. Sama rozgrywka jest naprawdę dobra i dynamiczna. Irytuje niekiedy sztuczna inteligencja. Przeciwnicy nieraz potrafią wymieniać między sobą wiele podań, które tak naprawdę nie mają żadnego sensu, poza tym, że wydłużają czas meczu. Zdarza się im także podać piłkę do zawodnika, który właśnie został wyeliminowany.

Tak jak wspomniałem na początku w grze występuje dziewięć zespołów. Oprócz Nekketsu, są to drużyny Hanzouno, Anglia, Indie, Islandia, Chiny, Kenia, Japonia i ZSRR. Każda z nich ma swoją własną, charakterystyczną dla danego kraju plansze. Z taką Anglią zagramy w Londynie z Tower Bridge w tle, z Kenią w dżungli, a w Japonii wśród drzew kwitnącej wiśni z górą Fuji w oddali. Mnie najbardziej spodobało się boisko Islandii, gdzie gramy na lodzie wśród dopingujących nas pingwinów. Od nawierzchni zależy także prędkość poruszania się graczy. Zawodnicy szybciej poruszają się na np. po lodzie niż na grząskim boisku. Szkoda tylko, że grając w trybie multi skazani jesteśmy do gry na nudnym, trawiastym boisku z trybunami w tle, bez możliwości wyboru innej planszy. Wyboru nie mamy także w trzecim trybie, gdzie pojedynki toczymy przed szkołą, do której uczęszczają nasi główni bohaterowie.

Grafika jest przyzwoita, jednak odstaje od późniejszych gier studia. Boiska wyglądają ładnie i tak jak wspomniałem różnią się stylistyką. Na plus w stosunku do pierwowzoru zaliczyć należy wygląd zawodników. Tym razem wszyscy są jednakowego rozmiaru i są bardziej zróżnicowani niż w oryginale.

Oprawa audio również trzyma poziom. Każdemu boisku towarzyszy osobna melodia, idealnie dopasowana do kraju z jakim gramy. Odgłosy z samej rozgrywki również prezentują się dobrze. Osobny dźwięk towarzyszy rzutowi, uderzeniu czy podaniu.

Podsumowując Super Dodge Ball to bardzo dobry tytuł. Mimo swojego wieku to wciąż jedna z czołowych gier o zbijaku. Gorąco polecam zagrać!!