熱血!すとりーとバスケット ~がんばれDunkHeroes~

Nekketsu! Street Basket: Ganbare Dunk Heroes

Technos Japan Corp. FamiCom 1993/12/17
Nekketsu! Street Basket: Ganbare Dunk Heroes


Tym razem fabuła gry przedstawia się tak: Kunio Kun wziął udział w Quzie - do wygrania miejsce w reprezentacji bierącej udział w turnieju "ulicznego kosza". Zanim jednak do opisu turnieju dojdę przedstawię menu gry: Do wyboru mamy dwa tryby: "Story mode"i "Battle mode". Ten drugi to typowy mecz/sparing, w którym możemy zagrać dowolnie wybraną drużyną. Jak to bywa w grach "Nekketsu" ilość graczy może być od jednego do czterech na raz.

Główny wątek fabularny to zarówno gra w pojedynkę jak i z pomocą koleżanki :] Każdy team ma po czterech zawodników, zpośród tych postaci wybiera się tylko dwóch. Łącznie w grze występóje osiem drużyn, co razem daje 32 odmiennych zawodników. Dobrym pomysłem jest "montowanie" zawodnikom, uprzednio zdobyte od przegranych drużyn przedmioty, dzięki którym można podnieść co niektóre z pasków należących do statystyk zawodnika, bądź dodając nowe umiejętności, np. wsady do najwyższego z koszy. A właśnie... niecodzienność gry polega na tym, że na każdym z boisk zamieszczonych jest sześć tablic z koszami - po trzy dla drużyny, ustawione są jeden nad drugim. Dzięki temu rozgrywka staje się "bardziej szałowa" i widowiskowa. Ogólnie boiska, jest ich tyle co drużyn (czyli osiem). Każde z nich (jak wspomniałem) ma po trzy kosze dla jednej drużyny. Na kazdym z boisk, znajdują się interaktywne przedmioty, oraz elementy interakcji np. tunele -dzięki którym, można przejść na druga stronę boiska dosłownie w sekunde, czy też parasole -wysoki skok.

Dziwnym posunięcem było zrezygnowanie z możliwości sprintu. Zrezygnowano być może ze względu na niewielki rozmiar boisk. Cztery przyciski ruchu i dwa "buttony", które mają różne zastosowania i wiele kombinacji, sprawiają wrażenie, że wszystkich możliwości jest jakie może dokonać gracz jes dużo, jednak to tylko wrażenie. Funkcji jest zdecydowanie mniej, aniżeli w "Soccer League", czy nawet w Hokeju.

Same motywy dzwiękowe -brzmiące jak typowe gierki na pegasusa wydane przez "Technos"- wpadają w ucho i przyjemnie się jej słucha, a co najważniejsze podtrzymują klimat całej serii.

Pomimu braku zastosowania pomysłów z poprzednich części, grywalność w "Nekketsu! Street Basket - Ganbare Dunk Heroes", podobnie jak i w każdej grze z Kuniem na czele, jest nawet wyższa, nawet od co po niektórych dobrych, dzisiejszych gier! Gra przebudowuje klimat poprzednio wydanych gier "Technosu", przenosząc ją na typowo amerykańskie ulice. Gierka wpasowała się idealnie w dzisiejsze czasy! Tego było trzeba!

"Technos" walczył do końca i ostatnią grę na Nes'a wydał naprawdę solidną- może nie przełomową, ale z widocznymi nowymi pomysłami (np. te 3 kosze) i pokazali, że doświadczenie z robienia tej serii wyszło im na dobre.