ダウンタウン熱血物語 GBA

Downtown Nekketsu Monogatari GBA

Game Boy Advance 2010-06-27
Downtown Nekketsu Monogatari GBA


Pomimo ciagle rozkwitającego rynku gier Indie, era małych, prostych, tworzonych zazwyczaj przez jedną osobę w domowym zaciszu gier opartych na znanych tytułach sprzed lat chyba minęła na dobre. Ponad dekadę temu mieliśmy okazje zobaczyć jak powstają nowe, nie zawsze zgodne z założeniami oryginalnej serii produkcje, które w głównej mierze bazowały na niewielkich umiejętnościach ówczesnych programistów i grafikach żywcem wyciągniętych z 8bitowych odsłon gier. Większość z nich w odróżnieniu do oryginalnej serii dostępna była na komputery z systemem Windows, choć znaleźli się i tacy śmiałkowie, których ambicje sięgały dalej, jak opisywany poniżej Downtown Nekketsu Monogatari GBA.

W 2004 roku Atlus wypuścił remake Downtown Nekketsu Monogatari na przenośna konsole Nintendo GameBoy Advance, wprowadzono kilka istotnych usprawnień, przebalansowano zasoby sklepów, ale w głównej mierze był to stary, dobry DNM jaki znaliśmy z FamiComu, nieco inaczej do sprawy podszedł autor opisanego tu DNM GBA przekształcając unikatową na swój czas rozgrywkę łącząca akcje z elementami RPG w klasyczną chodzoną bijatykę rodem z automatów.

Zadbano tutaj o solidne podstawy, w autorskim silniku poczujemy się jak ryba w wodzie. Poruszanie się postacią jest płynne, a sterowanie naprawdę responsywne - śmiem twierdzić, że biega i okłada się przeciwników dużo przyjemniej niż w oryginale! Z niego zaczerpnięto zresztą całą oprawę graficzna, postaci i lokacje są przeniesione żywcem z 8bitowego oryginału, ale wzbogacono o szereg nowych animacji, nasze postacie np. kończą uderzenia przyjemnym dla oka combosem, a przeciwnicy potrafią choćby wyciągnąć z kieszeni metalową rurkę.

Jako, że formuła rozgrywki uległa zmianie, zrezygnowano z otwartego świata na rzecz klasycznych dla gatunku beat’em up lokacji zakończonych walką z Bossem, co w gruncie rzeczy wyszło tu bardzo naturalnie. By dotrzeć do końca etapu musimy przejść kilka mniejszych ekranów tocząc pojedynki z uczniami różnych szkół z tą różnicą, że nie wypadają z nich pieniądze. Za pokonanego przeciwnika automatycznie otrzymujemy punkty, które po zakończonym etapie wymieniamy na wzmocnienie naszych statystyk, bądź wyposażenie w nowe techniki walk.

Tu w zasadzie kończy się opis całego Downtown Nekketsu Monogatari GBA, bowiem prace nad projektem zostały szybko porzucone. Do ogrania dostaliśmy zaledwie dwa etapy, które zostały zapętlone, co nie ma żadnego sensu, bo z każdym przejściem nasza postać jest co raz silniejsza oraz lepiej wyposażona w umiejętności. A szkoda, bo jak już wspomniałem na początku: gra miała solidne podstawy.