ダウンタウン熱血行進曲~それゆけ大運動会~オールスタースペシャル

Downtown Nekketsu Kōshinkyoku 〜 Sore Yuke Dai Undōkai 〜 Ōrusutāsu

Arc System Works PlayStation 3 / STEAM 5/03/2015
Downtown Nekketsu Kōshinkyoku 〜 Sore Yuke Dai Undōkai 〜 Ōrusutāsu


Dla fanów serii Nekketsu Kunio-kun było to chyba największe zaskoczenie tego roku. Za każdym razem, gdy ktoś znalazł informację jakoby obecny producent gier z wiecznie noszącym plasterek na policzku bohaterem, Arc System Works miał w planach wydanie kolejnej części naszej ulubionej serii, entuzjazm szybko przygaszony był faktem, iż będzie to kolejny tytuł na Nintendo 3DS, na konsolę, która posiada nieszczęsną blokadę regionalną uniemożliwiając nam w ten sposób importowanie i ogrywanie tytułów prosto z Japonii. Ku naszemu zaskoczeniu tym razem stało się inaczej. Arc System Works zapowiedział tytuł, którego platformą docelową okazało się leciwe już PlayStation 3!

Downtown Nekketsu Kōshinkyoku 〜 Sore Yuke Dai Undōkai 〜 Ōrusutāsu, bądź jak kto woli w angielskim tłumaczeniu: River City Super Sports Challenge ~All Star Special~ to remake wydanego w 1990 roku Downtown Nekketsu Kōshinkyoku: Soreyuke Daiundōkai na Nintendo FamiCom w którym twórcom całkiem przyzwoicie udało się odtworzyć zasady oryginalnego tytułu.

Choć oprawa audio-wizualna została dostosowana do standardów PlayStation 3 utrzymując stabilne 60 klatek na sekundę przy pełnym HD,wciąż mamy do czynienia z charakterystycznymi, rozpikselowanymi postaciami. Arc System Works jednak nie poszło na łatwiznę i zgodnie ze swoją tradycją zapoczątkowaną na 3DSie umieściła znanych nam bohaterów na całkowicie nowych, stworzonych w trójwymiarze planszach. Jednocześnie szkoda, że nie poszli na całość i wzorując się choć by na efekcie uzyskanym w zremasterowanej wersji Duck Tales, nie nie stworzyli nowych, ręcznie rysowanych spritów postaci na wzór tych z porzuconego projektu Kunio Online.

Zawieźć się można również na ścieżce dźwiękowej - bowiem dostaliśmy dokładnie te same utwory i efekty co w oryginale, z tą różnicą, że zastąpiono w nich instrumenty - tak, jak by „kompozytor” otrzymał gotowe utwory midi i pozmieniał brzmienia poszczególnych dźwięków.

Jeśli chodzi, o samą rozgrywkę to podobnie jak w pierwowzorze, mamy do czynienia z trzema różnymi konkurencjami rozgrywanymi na czterech różnych planszach. Pierwsze dwie to „Cross-Country Dream Town" maraton w którym rolę torów odgrywa śródmieście, jego ulice, dachy, wnętrza budynków, zakamarki, a nawet kanalizacja. O samym zwycięstwie jednak nie decyduje pozycja w której dobiegniemy na metę - choć jest to element punktowany - a to w jaki sposób uda nam się do niej dotrzeć, bowiem na drodze stoją nam przeszkody, elementy ruchowe i sami rywale, o których możecie zapomnieć, że tylko bezwiednie dobiegną do mety.

Podczas tego kilkuminutowego maratonu, nasi przyjaźnie wyglądający przeciwnicy, zrobią wszystko by zrobić Wam … jesień średniowiecza. Bicie, kopanie, rzucanie kamieniami, oponami - to tylko kilka przykładów na czym tak naprawdę opiera się cała rozgrywka, za którą będziemy hojnie obdarowywani punktami, analogicznie tracąc je, gdy to przeciwnik wymierzy w nas bezpośredni cios, uderzy zebranym wcześniej przedmiotem, bądź sami wpadniemy na któryś z elementów planszy, takich jak stół na środku pokoju.

Drugą dyscypliną w jakiej przyjdzie nam walczyć jest „On-the-Pole Ball Breaking” - arena na której centralnie zamontowano dwie pionowe belki do wspinania się, z kulą u szczycie. Naszym zadaniem jest rozbicie jej - niczym piniaty. Żeby nie było zbyt łatwo - jednocześnie tocząc walkę z rywalami. W ostatniej konkurencji „Wrestling Tournament" kończą się żarty, nasi zawodnicy stają naprzeciw siebie by… oklepać sobie mordy. To klasyczna arena z trybem „każdy na każdego”, w której liczy się tylko to, kto jest najlepszy na ringu. Całość kończy się podsumowaniem punków i wyłonieniem zwycięzcy całego turnieju.

Oprócz podstawowego trybu turniejowego, możemy rozegrać wolną grę konfigurując takie aspekty jak czas, dyscypliny, podział na drużyny czy grającą w tle muzykę. Do wyboru mamy też tryb online, którego nie udało mi się przetestować na japońskiej wersji gry. Kreator postaci, który od strony wizualnej śmiało może konkurować z tym w The Sims. gdzie do wyboru mamy dziesiątki fryzur, jeszcze więcej rodzai oczu i kilka odcieni skóry. Na plus możemy zaliczyć bogate menu opcji z dostępem do całej ścieżki dźwiękowej i świetnej encyklopedii ciosów specjalnych.

Podsumowując Downtown Nekketsu Kōshinkyoku 〜 Sore Yuke Dai Undōkai 〜 Ōrusutāsu to solidny, stary, dobry choć utykającą na jedną nogę Kunio-kun, udanie przeniesiony na konsolę poprzedniej generacji, gdzie odpalając ją w wolny wieczór dosłownie wrócimy do nostalgicznych lat 90…