ダウンタウン乱闘行進曲 かちぬきかくとうSP

Downtown Shitashi Kōshinkyoku Kachinuki Kakutō SP

Arc System Works PlayStation 4 / Steam 2016-12-26
Downtown Shitashi Kōshinkyoku Kachinuki Kakutō SP


Ej! Arc System Works! Jesteście bezczelni! Ok, przyznam się bez bicia, gdy pod koniec 2016 roku swoją premierę na PlayStation 4 miało Downtown Shitashi Koshinkyoku Kachinuki Kakuto SP, ze względu na brak posiadania owej konsoli, nie zagłębiałem się w temat i sądziłem, że to nic innego jak port Downtown Nekketsu Koshinkyoku Sore Yuke Dai Undokai Orusutasu z PS3 wzbogacony o większy nacisk na tryb Battle Royal. Jakże wielkie zderzenie z rzeczywistością zaliczyłem, zaraz po uruchomieniu wersji PC, która swoją premierę miała w ten piątek… Ale zacznijmy od początku, bo do tego przyznają się sami autorzy:

River City Melee: Battle Royale SP to najnowsza gra z serii Kunio-Kun, zabawna i prosta bijatyka, którą żywcem wycięto z River City Super Sports Challenge All Star Special i nieco zmodyfikowano. Tak jest, dobrze czytacie, RCM:BRSP to pozbawiona trybów Cross Country naparzanka, która na pierwszy rzut oka złudnie może kojarzyć się z Nekketsu Kakuto Densetsu. Niech nie zmylą Was cyfry! Liczba elementów, z jakich wykastrowano All Star Special, tak by stała się Battle Royalem, jest spora, a takie liczby jak 150 postaci do wyboru, ponad 60 różnych cisów specjalnych, 7 interaktywnych aren, ni jak się nie mają do tego co oferuje sama rozgrywka. I owszem postaci jest mnogo, zarówno tych bardziej lub mniej znanych, z solidnym podziałem na szkoły, czy też grupy, ale spora część przywodzi mi na myśl pirackiego Mortal Kombat z Pegasusa, gdzie do wyboru mieliśmy z 40 postaci, a faktycznych modeli było może z 5, resztę zapełniały inaczej pokolorowane sprity. Tutaj mam wrażenie, że jest podobnie, bowiem do tych 150 postaci przypisane są maksymalnie 3 z 67 wcześniej zaprojektowanych umiejętności specjalnych, co z automatu skreśla nam indywidualność bohaterów, bo czym jest szczycenie się Mach Kickiem Kunia, gdy z naprzeciwka ten sam cios wykonuje Toraichi? Zakres wyboru postaci ograniczają ich niezbalansowane atrybuty (tj. życie, pięść, kopnięcie, broń, rzucanie, zwinność i siłę), siłą rzeczy zmuszając nas do wyboru lidera klasy/drużyny, bo przy nich reszta zawodników wypada po prostu słabo. Żeby był nudnej, nie ma tu nic do odblokowania, wszyscy są dostępni od samego początku. A kreator postaci? - zapytacie - Jaki kreator? - Wam odpowiem…

Historia w Single Player swój początek ma zależny od drużyny, którą wybierzemy i kończy się jakieś pół godziny później, po 8, czy tam 10 fabularnie nudnie poprowadzonych walkach, na siedmiu… tfu… na CZTERECH arenach. Znana z poprzedniej części klatka Battle Ground występuje tutaj w kilku formach: normalnej, wielkiej, małej i z walącą się podłogą. Całość starają się urozmaicić trzy nowe, interaktywne plansze. To chyba jedyny aspekt, który wyraźnie wyróżnia grę od pierwowzoru i wyciska więcej frajdy z rozgrywki. Pomysły takie jak boisko od piłki nożnej w którym dano nam możliwość postrzelania sobie do bramki, fabryka z ruchomymi taśmami i JackSpotem wyrzucającym bronie, oraz zabetonowane nabrzeże z interaktywnym motocyklem to trafione pomysły, ale całej gry niestety nie uratują. Podobnie jak tryb multi, w którym nie znalazłem nikogo innego grającego.

Za port ponownie odpowiedzialne jest H2 Interactive. Trzeba przyznać, że wyszło im to nieźle . Na moim leciwym PCie gra działa zdecydowanie płynniej aniżeli Super Sport Challenge i sprawia wrażenie lepiej zoptymalizowanej.

Podsumowując: ktoś z Arc System Works stwierdził, że wyda coś, co mogłoby być DLC do River City Super Sports Challenge All Star Special jako nowy, pełnoprawny tytuł i tak uczynił. Nie zrozumcie mnie źle, to faktycznie przyjemna i prosta bijatyka, przy której dobrze się bawiłem, jednak przekreśla ją fakt, że to słabo zamaskowany, wycięty jeden tryb z River City Super Sports Challenge All Star Special. Jeśli ktoś z Was chciałby spróbować gry z Kunio na PC, to zdecydowanie polecam zakupić grę z zeszłego roku, a jeśli już ją posiadacie, a chcielibyście pograć w Battle Royal, ustawcie sobie odpowiednią opcję w trybie Free Battle, a te 20 Euro zostawcie sobie na nadchodzące Kunio-kun: The World Classics Collection.