River City Girls Zero
Miałem wrażenie, że to coś nowego, coś oryginalnego, coś, czego nie robi się na co dzień ze starymi grami…
River City Girls Zero nie jest remakiem Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka, nie jest nawet jego remasterem. Od samego początku WayForward informował, że to po raz pierwszy, po 30 latach oficjalne przetłumaczone wydanie gry Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka, oprawione w nowe intro, z mangowymi wstawkami, dodatkowymi ścieżkami dźwiękowymi i kilkoma bonusami. Potem otrzymaliśmy informacje, że gra będzie w dwóch tłumaczeniach: dokładnym i alternatywnym, luźniejszym. I wiecie co? Dostaliśmy to, tylko że ja przejrzałem na oczy jak to naprawdę wygląda :)
Od jakiegoś czasu giereczkowe firmy „z tradycją” wykorzystują naszą nostalgiczną słabość, wypuszczając rewizje swoich dorobków, a to w postaci miniaturowych konsol, a to wydając kompilacje swoich hitów sprzed lat. Raz wykonane lepiej, raz gorzej. W każdym bądź razie mają cechę wspólną: są to zazwyczaj ładnie oprawione emulatory ze skromną biblioteką gier, a River City Girls Zero należy zaliczyć do tej samej kategorii!
Po uruchomieniu gry wita nas bardzo ładne intro w stylu anime przedstawiające mniej więcej to, czego możemy się spodziewać po samej grze. Następnie naszym oczom ukazuje się nowe menu, w którym oprócz rozpoczęcia rozgrywki dano nam dostęp do dodatków takich jak modele 3D pudełka i kartridża, instrukcji obsługi, czy możliwość ponownego obejrzenia intra lub napisów końcowych – po ukończeniu gry, również sceny końcowej. Sam start gry wywołuje kolejne menu z opcją wyboru języka tekstu oraz języka głosów aktorów, następnie slotu na save i oglądamy mangową scenkę w której, jak to się mówił – łamana jest czwarta ściana? Ktoś robi sobie jaja! Dziewczyny znajdują kartridż ze starą grą, której są jednymi z bohaterek i odpalają go. W tej chwili uruchamia się również nasza gra, czyli przetłumaczona Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka. Jaki tytułem jest? To możecie przeczytać w naszej oryginalnej recenzji na stronie w dziale gier z Super FamiComa.
Cóż mogę więcej napisać? Emulator jest, działa ma opcje skalowania ekranu, zamiany ramek itp. - standard wśród tego typu programów. Gdy uda nam się ukończyć grę zobaczymy kolejne obrazki mangi oraz napisy końcowe.
River City Girls Zero nie jest remakiem Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka, nie jest nawet jego remasterem. Od samego początku WayForward informował, że to po raz pierwszy, po 30 latach oficjalne przetłumaczone wydanie gry Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka, oprawione w nowe intro, z mangowymi wstawkami, dodatkowymi ścieżkami dźwiękowymi i kilkoma bonusami. Potem otrzymaliśmy informacje, że gra będzie w dwóch tłumaczeniach: dokładnym i alternatywnym, luźniejszym. I wiecie co? Dostaliśmy to, tylko że ja przejrzałem na oczy jak to naprawdę wygląda :)
Od jakiegoś czasu giereczkowe firmy „z tradycją” wykorzystują naszą nostalgiczną słabość, wypuszczając rewizje swoich dorobków, a to w postaci miniaturowych konsol, a to wydając kompilacje swoich hitów sprzed lat. Raz wykonane lepiej, raz gorzej. W każdym bądź razie mają cechę wspólną: są to zazwyczaj ładnie oprawione emulatory ze skromną biblioteką gier, a River City Girls Zero należy zaliczyć do tej samej kategorii!
Po uruchomieniu gry wita nas bardzo ładne intro w stylu anime przedstawiające mniej więcej to, czego możemy się spodziewać po samej grze. Następnie naszym oczom ukazuje się nowe menu, w którym oprócz rozpoczęcia rozgrywki dano nam dostęp do dodatków takich jak modele 3D pudełka i kartridża, instrukcji obsługi, czy możliwość ponownego obejrzenia intra lub napisów końcowych – po ukończeniu gry, również sceny końcowej. Sam start gry wywołuje kolejne menu z opcją wyboru języka tekstu oraz języka głosów aktorów, następnie slotu na save i oglądamy mangową scenkę w której, jak to się mówił – łamana jest czwarta ściana? Ktoś robi sobie jaja! Dziewczyny znajdują kartridż ze starą grą, której są jednymi z bohaterek i odpalają go. W tej chwili uruchamia się również nasza gra, czyli przetłumaczona Shin Nekketsu Kōha Kunio-tachi no Banka. Jaki tytułem jest? To możecie przeczytać w naszej oryginalnej recenzji na stronie w dziale gier z Super FamiComa.
Cóż mogę więcej napisać? Emulator jest, działa ma opcje skalowania ekranu, zamiany ramek itp. - standard wśród tego typu programów. Gdy uda nam się ukończyć grę zobaczymy kolejne obrazki mangi oraz napisy końcowe.