熱血魔法物語
Nekketsu Mahou Monogatari
Ta wiadomosć spadła na nas jak grom z jasnego nieba! Po latach pełnych odnowionych wersji gier z Kunio Kun, Arc System Works wydało grę bazującą na własnym pomyśle. I to jakim! Oto Kunio i ekipa trafia do świata fantasy! Nekketsu Mahou Monogatari, bo tak brzmi tytuł gry, zostal wydany w kwietniu 2014 roku na konsole 3DS i jest nieoficjalnym sequelem świetnego Swords & Darkness. A co ciekawe S&D jest z kolei duchowym spadkobiercą serii Kunio Kun.
Rozgrywka w Nekketsu Mahou Monogatari przypomnia Nekketsu no Monogatari lub Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki da yo Zen'in Shugō! wydane na Famicoma. Z wyjątkiem mapy świata, systemu tworzenia drużyny czy olbrzymiej ilości broni, czarów i i mikstur Wszystkie te wymienione wyżej elementy prezentują się jak w typowych jrpgach z Final Fantasy na czele.
Historia nie należy do oryginalnych. Ot kryształowa wieża została wchłonięta przez siły ciemności i pogrążyła świat w mroku. Legenda głosi jednak, że gdy to nastąpi, pojawi się dzielny bohater i ocali magiczną krainę. Po paru latach panowanai sił ciemności pojawia w odległej wiosce pojawia się ktoś taki. Zbawcą ludzkości okazuje się nie kto inny jak Kunio w grze nazwany Cooney val Ford. Sterując naszym bohaterem wykonujemy zlecane nam questy (jest ich około 100!) by zyskać dostęp do kolejnych miejsc na mapie świata. W przeciwnieństwie jednak do Final Fantasy nie mamy wielkiej kontroli nad postacią na mapie świata. Niczym w Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki da yo Zen'in Shugō! wskazujemy jedynie miejsce do którego mają się udać. Okazjonalnie trafiają nam się losowe starcia. Prawdziwa zabawa zaczyna sie gdy juz do jakieś lokacji wejdziemy. Wtedy tytuł najbardziej przypomina wymienione wyżej gry na Famicoma czyli chodzoną bijatykę gdzie przy pomocy pięści , kopniaków lub różnego rodzaju broni tocvzymy walki z siłami ciemności. System walki jest niemal identyczny jak w Downtown Nekketrsu Monogatari czy Jida Igeki i sprawdza się znakomicie. Nie jesteśmy jednak osamotnieni w naszej wędrówce. Z napotykanych podczas naszej podróży postaci możemy stworzyć trzy osobową drużynę. Mimo iż kierujemy tylko jednym z bohaterów, możemy się między nimi przełączać. Każda postać określona jest odpowiednimi statystykami i posiada własne umiejętności specjalne. Imponująca jest także ilość broni, której jest ponad 100 rodzajów.
Owe uzbrojenie (możemy nosić w ekwipunku maksymalnie dziewięć rodzajów a oprócz tego używać gołych pięści) można zarówno kupić jak i odebrać powalonym wrogom. Jednak równie dobrze to samo potrafią zrobić nam nasi oponenci. Niektóre z nich porozrzucane są także po planszy. Każdą bronią można rzucić także w przeciwnika. Ci ostatni są bardzo zróżnicowani. Na naszej drodze staną m.in., bandyci, rycerze, zombie, szlam, a nawet smoki. Część z nich wygląda jakby żywcem zapożyczone ze Swords & Darkness. nCi, którzy potraktuja grę jako rywala dla Final Fantasy czy Dragon Questa mogą poczuć się rozczarowani. Ta gra to tak naprawdę kolejna chodzona bijatyka aniżeli klasyczny oldskulowy jRPG. Szkoda że gra została wydana jedynie w Japonii zwłaszcza że sporo w niej tekstu. Niektórych może także zrazić monotonia rozgrywki opierająca się głównie na spuszczaniu łomotu kolejnym wrogom. Jednak uważam że każdy fan Kunio będzie sie bawić przy Maho Nekketsu
Rozgrywka w Nekketsu Mahou Monogatari przypomnia Nekketsu no Monogatari lub Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki da yo Zen'in Shugō! wydane na Famicoma. Z wyjątkiem mapy świata, systemu tworzenia drużyny czy olbrzymiej ilości broni, czarów i i mikstur Wszystkie te wymienione wyżej elementy prezentują się jak w typowych jrpgach z Final Fantasy na czele.
Historia nie należy do oryginalnych. Ot kryształowa wieża została wchłonięta przez siły ciemności i pogrążyła świat w mroku. Legenda głosi jednak, że gdy to nastąpi, pojawi się dzielny bohater i ocali magiczną krainę. Po paru latach panowanai sił ciemności pojawia w odległej wiosce pojawia się ktoś taki. Zbawcą ludzkości okazuje się nie kto inny jak Kunio w grze nazwany Cooney val Ford. Sterując naszym bohaterem wykonujemy zlecane nam questy (jest ich około 100!) by zyskać dostęp do kolejnych miejsc na mapie świata. W przeciwnieństwie jednak do Final Fantasy nie mamy wielkiej kontroli nad postacią na mapie świata. Niczym w Downtown Special: Kunio-kun no Jidaigeki da yo Zen'in Shugō! wskazujemy jedynie miejsce do którego mają się udać. Okazjonalnie trafiają nam się losowe starcia. Prawdziwa zabawa zaczyna sie gdy juz do jakieś lokacji wejdziemy. Wtedy tytuł najbardziej przypomina wymienione wyżej gry na Famicoma czyli chodzoną bijatykę gdzie przy pomocy pięści , kopniaków lub różnego rodzaju broni tocvzymy walki z siłami ciemności. System walki jest niemal identyczny jak w Downtown Nekketrsu Monogatari czy Jida Igeki i sprawdza się znakomicie. Nie jesteśmy jednak osamotnieni w naszej wędrówce. Z napotykanych podczas naszej podróży postaci możemy stworzyć trzy osobową drużynę. Mimo iż kierujemy tylko jednym z bohaterów, możemy się między nimi przełączać. Każda postać określona jest odpowiednimi statystykami i posiada własne umiejętności specjalne. Imponująca jest także ilość broni, której jest ponad 100 rodzajów.
Owe uzbrojenie (możemy nosić w ekwipunku maksymalnie dziewięć rodzajów a oprócz tego używać gołych pięści) można zarówno kupić jak i odebrać powalonym wrogom. Jednak równie dobrze to samo potrafią zrobić nam nasi oponenci. Niektóre z nich porozrzucane są także po planszy. Każdą bronią można rzucić także w przeciwnika. Ci ostatni są bardzo zróżnicowani. Na naszej drodze staną m.in., bandyci, rycerze, zombie, szlam, a nawet smoki. Część z nich wygląda jakby żywcem zapożyczone ze Swords & Darkness. nCi, którzy potraktuja grę jako rywala dla Final Fantasy czy Dragon Questa mogą poczuć się rozczarowani. Ta gra to tak naprawdę kolejna chodzona bijatyka aniżeli klasyczny oldskulowy jRPG. Szkoda że gra została wydana jedynie w Japonii zwłaszcza że sporo w niej tekstu. Niektórych może także zrazić monotonia rozgrywki opierająca się głównie na spuszczaniu łomotu kolejnym wrogom. Jednak uważam że każdy fan Kunio będzie sie bawić przy Maho Nekketsu