ダウンタウン熱血物語

Downtown Nekketsu Monogatari

Technos Japan Corp. Sharp X68000 1990-04-01
Downtown Nekketsu Monogatari


Ahhh, Downtown Nekketsu Monogatari! Bez wątpienia to tytuł, który darzę sporym sentymentem. Pamiętam, jak za moich gimnazjalnych czasów spędziłem przy nim sporą część wakacji. :) Tym bardziej z wielką przyjemnością przybliżę wam tę grę w wersji na X68000.

Pierwotnie Downtown Nekketsu Monogatari ukazała się w 1989 roku w Japonii na konsolę Famicom. Zyskała tam sporą popularność, co sprawiło, iż została wydana także w USA pod tytułem River City Ransom i w Europie jako Street Gangs. W późniejszych latach pojawiły się konwersje tej gry na PC Engine, a także na japoński komputer Sharp X68000.


No dobra, ale o co w ogóle w tym chodzi? Otóż Kunio i Riki otrzymali list, z którego dowiedzieli się, że pewien gang przejął kontrolę nad miastem i porwał dziewczynę tego ostatniego. Niewiele się zastanawiając nasi bohaterowie ruszyli, by uratować ją i obronić honor swoich szkół. Downtown Nekketsu Monogatari to chodzona bijatyka, w której przemierzając ulice Tokyo walczymy z innymi szkolnymi gangami. Do wyboru mamy jedną z dwóch postaci. Oczywiście mowa o Kunio bądź Rikim. Do boju może także ruszyć jeden i drugi za sprawą trybu dla dwóch graczy. Nasz wachlarz ciosów składa się z pięści, kopniaka, skoku, w trakcie którego również możemy kopać i bić pięścią, a także bloku. Oprócz tego możemy skorzystać z porozrzucanych gdzieniegdzie przedmiotów, bądź odebrać takowe pokonanym wrogom. Są to m.in. kij, kastet, łańcuch (moja ulubiona broń!), a nawet koła samochodowe i kosze na śmieci. Co ciekawe, za broń mogą służyć także nasi przeciwnicy. Powalonym wrogiem możemy rzucić w jego kolegów, bądź (co mnie szczególnie rozbawiło) okładać ich nim, trzymając go cały czas w rękach! Grając 
w Downtown Nekketsu Monogatari dość szybko przekonałem się, że nie jest to typowa chodzona bijatyka, z jaką miałem do czynienia choćby bawiąc się na automatach. Grając w to po raz pierwszy na Pegasusie i nie znając japońskiego, standardowo biegłem cały czas w prawo okładając wrogów. Nagle jednak okazało się, że po dotarciu do pewnej lokacji nie mogłem iść dalej! Utknąłem! Wyszło na to, że w grze naprawdę warto czytać dialogi z NPCami bądź przeciwnikami. Często dowiadujemy się z nich, by pchnąć fabułę do przodu, musimy wrócić do wcześniej odwiedzonej już lokacji, bo akurat w niej pojawił się boss, z którym trzeba się rozprawić. To nie jedyna rzecz wyróżniająca tę grę na tle innych tego typu. Downtown Nekketsu Monogatari zapożycza także kilka elementów rodem z gier RPG. Jednym z nich jest ekran statystyk naszego bohatera. Określają go takie elementy jak siła uderzenia, wytrzymałość czy punkty życia. Każdą 
z nich możemy poprawić, odwiedzając poszczególne sklepy i restauracje. O ile wchodząc do restauracji konsumujemy posiłek na miejscu, o tyle w sklepach zakupiony towar trafia do naszego ekwipunku, z którego możemy korzystać w dowolnej chwili. Dodatkowo z kupionych 
w księgarniach książek uczymy się nowych, silniejszych ciosów. Pieniądze na owe zakupy zdobywamy pokonując kolejnych wrogów. Niestety, ceny dobrych przedmiotów są dość spore. Żeby uzbierać na daną rzecz, nieraz potrzebny jest nudny grinding, co spowalnia tempo gry. Skoro już narzekam, przyczepiłbym się także do przeciwników. Mimo, iż Tokyo podzielone jest na kilka dzielnic, a w każdej zmierzymy się z innym gangiem, przeciwnicy na dobrą sprawę różnią się jedynie strojami. Każdy z nich walczy w ten sam sposób i poza niektórymi bossami nie ma tutaj bardziej zróżnicowanych wrogów. Sprawia to, iż przy dłuższym posiedzeniu do gry wkrada się monotonia.

Pochwała należy się grafikom za świetne odwzorowanie ulic Tokyo. Każdy, kto odwiedził to miasto, z pewnością skojarzy pełne sklepów i barów ulice, parki, czy ciasne zaułki.

Wersja na X68000 wprowadza parę nowości względem tej na Famicoma, jak wyświetlanie równocześnie trzech przeciwników na ekranie zamiast dwóch, bardziej kolorowa grafika, rozszerzony świat gry, nowe przedmioty i ciosy specjalne. Wśród dodanych lokacji znajdziemy niespotykane w wersji na NES sklepy (jak np. dojo) i budynki szkolne każdego gangu wzbogacone o dwóch bossów. Do statystyk bohaterów dodano cechy posiadanych przez niego ciosów specjalnych. Teraz im częściej Kunio i Riki korzystają z danej techniki, tym silniejsza się ona staje. W przeciwieństwie do pierwowzoru, nie możemy zmienić poziomu trudności za to co wspaniałe, gra posiada opcje zapisu stanu rozgrywki, co oznacza, że nie musimy już klepać długich passwordów. Hurra!!!

Czy warto sięgnąć po wersję na X68000? Jak najbardziej tak! Zmian jest tyle, że polecam odświeżyć sobie ów tytuł. Ja sam bawiłem się chyba jeszcze lepiej niż na Famicomie.