熱血番長フィーア編
Hen Nekketsu Fear Banchou
Kiedy mówimy o Kunio, najczęściej myślimy o szalonych grach sportowych, bądź całkiem niezłych „chadzajek” z fabułą i elementami RPG. Są jednak przypadki, że produkcją z naszym bohaterem w tytule jest kulinarna odmiana tetrisa, lub baseball, w którym od zręczności ważniejsza jest taktyka. Do tej niszowej grupy gier można dopisać jeszcze jedną, „Hen Nekketsu Fear Banchou" Japońskiego studia Y2 Co.
„Hen Nekketsu Fear Banchou" wydana na platformy mobilne (iOS i Android) jest grą planszową. Moja pierwsza myśl? Luźna wariacja warcabów i rewersów, a o co w tym wszystkim chodzi? Dwóch gracz staje na przeciw siebie i toczy walkę na planszy 8 x 8 pól, na której równomiernie porozkładanych jest po 12 żetonów dla każdej ze strony. Naszym celem jest przestawienie żetonów tak, by połączyć ze sobą cztery z nich w polach 2x2 i w między czasie pamiętać o tym, by blokować przeciwnika, który dąży do tego samego. Na każdy ruch w zależności od wybranego poziomu trudności mamy kolejno 40, 30 i 15 sekund, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że z każdą upływającą sekundą dostajemy jeden punkt karny - co wiąże się ze słabszym wynikiem końcowym. W pojedynczej rozgrywce mamy do dyspozycji 3 pasowania - czyli oddanie ruchu przeciwnikowi - z którego choć by nie wiem co, nie polecam kożystać. Drugim priorytetem decydującym o naszym sukcesie jest ilość ruchów wykonanych w danej partii - im mniej, tym lepiej, bowiem na koniec nasz wynik (o ile jest godny) zostaje wpisany w tabelę BEST 5. Minus tabeli wyników jest taki, że ogranicza się do naszego urządzenia, nie łączy się z „Game Center” i w żaden sposób nie możemy porównać swoich wyników do innych graczy.
Twórcy twierdzą, że to jedna z trudniejszych gier, w jakie kiedykolwiek grali, dlatego mamy możliwość wyboru między trzema poziomami trudności, gdzie najniższy z nich przeznaczony jest raczej dla przeciętnego ucznia szkoły podstawowej, podobnie ma się sprawa z kolejnym, gdzie po kilka rozegranych partiach, mam wrażenie, że jest podobny, jak nie taki sam. Natomiast między poziomem średnim, a trudnym jest ogromna przepaść, dosłownie. Na tym hardkorowym poziomie do tej pory nie udało mi się wygrać z komputerem.
Jak by tego było mało, gra daje nam do dyspozycji możliwość rozegrania partii dla dwóch osób i znów niestety ogranicza się do naszego urządzenia (brak rozgrywek online itp.), niemniej jednak przekazywania sobie urządzenia, jak i kolejne zwycięstwa z naszym znajomym daje sporą frajdę :)
Od strony dźwiękowej gra prezentuje się bardzo przeciętnie. Mamy soundtrack i dźwięki żywcem wyjęte z ubiegłorocznego „Nekketsu Kōha Kunio-Kun Special” na Nintendo 3DS. Podczas samej rozgrywki muzyki nie doświadczymy, jedynie sygnalizacje ruchu, zmianę kolejki i upływający czas.
Podobnie jest grafiką. Widzimy drobne akcenty z 3DSowej części, nasz Kunio wygląda nieco inaczej, a przeciwnik ma tylko jedną postać. Szkoda, że całość nie jest wykonana w 8bitach.
Podsumowując „Hen Nekketsu Fear Banchou” mogę tylko polecić ją fanom gier logicznych. Za cenę około 7-10zł dostajemy niewielki produkt o prostej mechanice, która mimo wszystko daje satysfakcję z kolejnych zwycięstw i może być miłym przerywnikiem między poważniejszymi, dłuższymi grami. Pozycja obowiązkowa dla fanów Kunio? Raczej nie.
„Hen Nekketsu Fear Banchou" wydana na platformy mobilne (iOS i Android) jest grą planszową. Moja pierwsza myśl? Luźna wariacja warcabów i rewersów, a o co w tym wszystkim chodzi? Dwóch gracz staje na przeciw siebie i toczy walkę na planszy 8 x 8 pól, na której równomiernie porozkładanych jest po 12 żetonów dla każdej ze strony. Naszym celem jest przestawienie żetonów tak, by połączyć ze sobą cztery z nich w polach 2x2 i w między czasie pamiętać o tym, by blokować przeciwnika, który dąży do tego samego. Na każdy ruch w zależności od wybranego poziomu trudności mamy kolejno 40, 30 i 15 sekund, ale trzeba mieć na uwadze fakt, że z każdą upływającą sekundą dostajemy jeden punkt karny - co wiąże się ze słabszym wynikiem końcowym. W pojedynczej rozgrywce mamy do dyspozycji 3 pasowania - czyli oddanie ruchu przeciwnikowi - z którego choć by nie wiem co, nie polecam kożystać. Drugim priorytetem decydującym o naszym sukcesie jest ilość ruchów wykonanych w danej partii - im mniej, tym lepiej, bowiem na koniec nasz wynik (o ile jest godny) zostaje wpisany w tabelę BEST 5. Minus tabeli wyników jest taki, że ogranicza się do naszego urządzenia, nie łączy się z „Game Center” i w żaden sposób nie możemy porównać swoich wyników do innych graczy.
Twórcy twierdzą, że to jedna z trudniejszych gier, w jakie kiedykolwiek grali, dlatego mamy możliwość wyboru między trzema poziomami trudności, gdzie najniższy z nich przeznaczony jest raczej dla przeciętnego ucznia szkoły podstawowej, podobnie ma się sprawa z kolejnym, gdzie po kilka rozegranych partiach, mam wrażenie, że jest podobny, jak nie taki sam. Natomiast między poziomem średnim, a trudnym jest ogromna przepaść, dosłownie. Na tym hardkorowym poziomie do tej pory nie udało mi się wygrać z komputerem.
Jak by tego było mało, gra daje nam do dyspozycji możliwość rozegrania partii dla dwóch osób i znów niestety ogranicza się do naszego urządzenia (brak rozgrywek online itp.), niemniej jednak przekazywania sobie urządzenia, jak i kolejne zwycięstwa z naszym znajomym daje sporą frajdę :)
Od strony dźwiękowej gra prezentuje się bardzo przeciętnie. Mamy soundtrack i dźwięki żywcem wyjęte z ubiegłorocznego „Nekketsu Kōha Kunio-Kun Special” na Nintendo 3DS. Podczas samej rozgrywki muzyki nie doświadczymy, jedynie sygnalizacje ruchu, zmianę kolejki i upływający czas.
Podobnie jest grafiką. Widzimy drobne akcenty z 3DSowej części, nasz Kunio wygląda nieco inaczej, a przeciwnik ma tylko jedną postać. Szkoda, że całość nie jest wykonana w 8bitach.
Podsumowując „Hen Nekketsu Fear Banchou” mogę tylko polecić ją fanom gier logicznych. Za cenę około 7-10zł dostajemy niewielki produkt o prostej mechanice, która mimo wszystko daje satysfakcję z kolejnych zwycięstw i może być miłym przerywnikiem między poważniejszymi, dłuższymi grami. Pozycja obowiązkowa dla fanów Kunio? Raczej nie.