The Legend of Zelda: Ocarina of Time 3D
W ubiegłym tygodniu ukończyłem ją i jestem pod ogromnym wrażeniem! Patrząc na grę z perspektywy wydania jej w pierwowzoru z 1998 roku, bo to przecież jest tylko pod szlifowana konwersja na 3DS'a, dziś już nie dziwię się, że dostawała tak wysokie oceny (ma najwyższą średnią w całej historii gier) i stała się tytułem kultowym! Całkiem spory, bajeczny, a przede wszystkim - zróżnicowany świat, po którym można nawet poruszać się konno lub teleportować. Kilka wiosek czy tam miasteczek, sporo zadań pobocznych... ale to nic! Różne ubranka - do wody, do ognia, ciężkie buty, lekkie buty, bomby, bomby naziemne, łuk z czterema rodzajami strzał, hak, proc, kij który można podpalić, rękawice dodające siłę, kryształy z mocami, słoiki do swobodnego wykorzystywania, czy tytułowa Okaryna Czasu... no to wszystko mnie dosłownie oczarowało! Po prostu uwielbia się tą grę! Nie jesteśmy ograniczeni do jednego schematu - biegaj, skacz, strzelaj. Tutaj każdy przedmiot wykorzystuje się na wiele sposobów. Problem pojawia się, gdy nie wpadnie się na pomysł, że któryś z przedmiotów można w jakiś sposób użyć
Jeszcze słówko na temat jakości "Ocarina of Time 3DS": tekstury wymienione na lepsze, rozdzielczość podkręcona, ,modele nieco dokładniejsze, a efekt 3D naprawdę działa
W zasadzie to tyle co chciałem powiedzieć

